Z końcem 2023 roku rząd Indii ogłosił rozpoczęcie Operacji Kagar (hin. ‘Misja Ostateczna’), będącej kolejną w serii wieloletnich ofensyw militarnych, operacją mającą na celu złamanie oporu ludności rdzennej centralnych regionów (Adiwasów), wobec wszechobecnej grabieży i korporatyzacji ich ziem, lasów oraz środowiska naturalnego. Operacja ta prowadzona pod narracją walki z siłami rewolucyjnymi, które od Jharkandu, przez Chhattisgarh, po Telanganę organizują lokalne społeczności. Odbywa się z udziałem nawet do 80 tysięcy agentów rządowych: wojska, specjalnych jednostek policji oraz paramilitarnych bojówek i w rzeczywistości wymierzona jest całą swoją mocą w ogół ludności regionu.
Siły reakcyjnego państwa do pacyfikacji stosują praktyki inscenizowanych starć, gdzie zarówno poddający się kombatanci, jak i ludność podejrzewana o sympatyzowanie z nimi poddawani są sumarycznym egzekucjom fałszowanym na pojedynki zbrojne. Wykorzystywany jest również system “bezpiecznych wiosek”, służących jako obozy koncentracyjne, w których świeżo podbite społeczności poddawane są bezpośredniej kontroli, militaryzacji życia codziennego i w różnym stopniu fizycznie odgradzane od otoczenia, funkcjonując jak w więzieniach. Najbrutalniejsza wojna toczona jest w lasach Dandakaranya, które od dziesięcoleci wolne były od grabieżczej kontroli kapitalistycznego państwa indyjskiego.To skłonne jest na rozszerzanie koncesji imperialistycznych operacji górniczych w regionie i wciągnięcie w systemy wyzysku i kastowości ludności adiwaskiej, tradycyjnie z nich wyjętej.

Forum Przeciwko Militaryzacji i Korporatyzacji, podaje że tylko w 2024 roku w operacji zginęło ponad 300 osób. Według niepełnych statystyk za ten rok, skala przemocy jedynie intesyfikuje. W raportach wyliczone są dziesiątki potwierdzonych przypadków egzekucji na bezbronnych cywilach w najeżdżanych wioskach. Znane są również niezliczone przypadki przemocy seksualnej wobec miejscowych kobiet i dzieci dokonywane, zarówno przez siły rządowe, jak i ich paramilitarne bojówki.
Kontynuując naszą kampanię informacyjną rozpoczętą rok temu, przyłączamy się do apeli organizacji demokratycznych w Indiach i na świecie, wzywających rząd centralny państwa indyjskiego do zakończenia tej ludbójczej operacji. Jednocześnie podkreślamy, że skala przemocy ukazuje jedynie bezsilność aparatu państwowego faszystowskiego reżimu Hindutva, wobec oporu lokalnej ludności i świadczy o jego niezłomności. Wszelkie jego tymczasowe sukcesy skazane są na porażkę zarówno w tym, jak i w każdym objętym walkami regionem Indii.
Przenosząc to wszystko na rodzime podwórko; próby złamania zbrojnego oporu, brutalne wysiedlenia Adivasów i system towarzyszących temu „wiosek filtracyjnych”, rozgrywane są, przede wszystkim pod wizję rabunku surowców mineralnych regionu. Wszystko to ma podwójnie istotne dno i w Polsce, gdy w Indiach masakry na rzecz zabezpieczenia metali rzadkich, potrzebnych do dalszego przenoszenia produkcji postępują, tak samo postępuje i dalsze wykorzenianie wysoce zmonopolizowanego przemysłu w całym kraju, gdzie obcy kapitał przenosząc się z ościennych krajów europejskich takich jak Polska, do dalszych krajów półkolonialnych np. Indii, z pomocą masowych zwolnień, przenosi w niektórych branżach całe łańcuchy produkcji za jednym zamachem, aby zarówno złoża surowców, jak i siła robocza mogły być kupowane taniej i bez kosztów transportu – u źródła. Rozwijająca się więc dziś w dżunglach Bastaru katastrofa aktywnie zagraża również sytuacji polskiego pracownika, a nie jedynie rdzennych Adivasów, indyjskiemu pracownikowi i chłopstwu.
Słysząc, że wasze zakłady planują przenieść produkcję lub inwestować na nowo na terenie Indii, w szczególności tych centralnych (regiony Chhattisgarh, Jharkandu, Telangany, Odishy, Andhra Pradeshu, Wschodniej Maharasztry lub Wschodniego Madhya Pradeshu), warto pamiętać, że jeśli mowa o produkcji uzależnionej od metali rzadkich to planowane zwolnienia szefowstwo szykuje nie tylko wam i nie tylko ku naszej lokalnej tragedii, ale i poprzez okupienie ich bestialskim przelewem krwi, gwałtami i wysiedleniami, wobec dziesiątek tysięcy ludzi z jednych z najbardziej uciśnionych grup świata. Przeciwstawiając się jednoznacznie w tych zakładach swojemu własnemu wyzyskowi i planom bycia wyrzuconym na bruk, walczymy nie tylko o lepsze jutro dla nas, ale i o jakiekolwiek jutro dla wielu.
Źródła: