Tego roku międzynarodowy proletariat, szerokie masy i ich sojusznicy na polu walki klas, obchodziły 136-ste Międzynarodowe Święto Klasy Robotniczej. Wydarzenie to, zrodzone z walki robotników z Chicago o ośmio-godzinny dzień pracy, stanowi najpowszechniej globalnie obserwowane wydarzenie ruchu robotniczego i rewolucyjnego.
Poniżej udostępniamy relacje z tegorocznych demonstracji z wybranych miast kraju.
Warszawa
Największe obchody miały miejsce w stolicy. Spod Sejmu, idąc koło Ambasady USA, Ministerstwa Sprawiedliwości, aż do ul. Marszałkowskiej, maszerowała demonstracja Koordynacji Solidarności i Walk (KSW), skupiona wokół Z.Z. Inicjatywy Pracowniczej. W wydarzeniu tym uczestniczyły organizacje ruchów społecznych, związki zawodowe, oraz organizacje i inicjatywy; socjalistyczne, rewolucyjne i antyimperialistczne. W tym między innymi Akcja Antyimperialistyczna i Iskra.
Głównym postulatem pochodu, było zniesienie obowiązywania haniebnej ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z 1991 roku, która stanowi ramy prawne legalnej organizacji strajków zakładowych w Polsce, a charakteryzuje ją brak możliwości i praktyczna delegalizacja organizacji w kraju strajków o charakterze solidarnościowym i politycznym, oraz jedne z najcięższych warunków przygotowania oraz rejstracji tych „legalnych” w skali Europy. Ustawa ta, bezpośrednio wzoruje się na przepisach wprowadzonych w socjal-faszystowskim okresie późniego PRLu, gdzie w 1982r., przy okazji stanu wojennego i fali strajków o charakterze solidarnościowym, wprowadzono przepisy w praktyce delegalizujące tą potężną broń w rękach klasy pracującej, którą trzęsła ona u posad władzę rewizjonistów w okresie dezintegracji PRL.
Na demonstracji Akcja Antyimperialistyczna, podniosła postulat: „Dla wolności strajkowania! Dla zjednoczonego frontu!”. Ulotki rozprowadzane, przez nią w całym kraju stanowiły o sprzeciwie wobec wspomnianej ustawy oraz o potrzebie działania ruchu antyimperialistycznego oraz innych sojuszników klasy pracującej wspólnie z ruchem robotniczym, w ramach zjednoczonego frontu. Uwydatniono to przybliżeniem informacji na temat walki pracowników przemysłowych z Kalisza przeciwko ryzyku zwolnień, powiązanych z przebiegiem ludobójczej Operacją Kagar w Indiach. Wywiad z pracownikami wspomnianego zakładu oraz treść raportu, o powiązaniach bezpieczeństwa zatrudnienia w kaliskiej branży lotniczej, z Operacją Kagar można znaleźć, na naszym portalu.
Poniżej udostępniamy zdjęcia z stołecznej demonstracji:



Szczecin
W stolicy Pomorza zachodniego jedyne obchody Święta Pracy, jakie miały miejsce, to te organizowane przez „lewicową” Partię Razem. Tutaj, pomimo sygnowania wydarzenia własną marką partyjną i braku przewodnich postulatów, osoby zaangażowane w inicjatywę Akcji Antyimperialistycznej, udały się, aby nagłosnić obecne w Warszawie postulaty związków zawodowych oraz potrzebę budowy Zjednoczonego Frontu, obecnym na miejscu pracownikom i młodzieży. Pomimo oficjalnego ceremoniału wydarzeń, tzn.: braku przemarszu i jakkolwiek bojowego upamiętnienia tego dnia walki, przez organizatorów. Akcja Antyimperialistyczna prowadziła rozmowy z pracownikami, którzy otwarcie witali obecność konkretnych postulatów oraz jasnego antyimperialistycznego i antymilitarystycznego przekazu w rozmowach i materiałach, które udostępniono. Jednak pomimo gołosłownego opisania, przez Partię Razem wydarzenia epitetami o walce, o prawa pracownicze, w Szczecinie miejsce miały z jej strony z natury antypracownicze prowokacje.
Z początku, części partyjniaków miała niespodobać się sama obecność, osób pod szyldem AAi, co sprowokowało dyskurs u organizatorów o potencjalnym wyproszeniu, tudzież przymuszeniu do schowania flagi i materiałów stanowiących o walce o prawo do strajku oraz przybliżającej walkę zakładową pracowników przeciwko militaryzacji, w którą Akcja Antyimperialistyczna jest aktywnie zaangażowa. Przywołane w materiałach AAi, podejście pracowników, jasno kłóci się z militarystycznymi zapędami Razem, które od dłuższego czasu, proaktywnie unika protestów, przy okazji organizacji których Akcja Antyimperialistyczna podnosi naprzód agendy te postulaty. Szczególnie kłuć w oczy może nieobecność zapraszanego, przez ruch palestyński – Razem, na jedynym proteście przeciwko współudziale polskiego przemysłu zbrojeniowego w ludobójstwo w Palestynie, który miał miejsce w mieście goszczącym zakłady głównego dostawcy TNT dla USA i Izraela, czyli Nitro-chemu, w Bydgoszczy. Lokalni organizatorzy palestyńscy przekazali, że nieobecność ta była wtedy bezpośrednio tłumaczona, przez rzekomy „brak wpływu” Razem, na przekaz demonstracji. Przekaz, na który organizatorzy palestyńscy i AAi przystali (zarówno w Bydgoszczy, jak i w Krakowie) – obejmował konsekwetny sprzeciw wobec militaryzacji, zarówno syjonistycznej jednostki, jak i arsenałów europejskich.
Z drugiej można stwierdzić że nie tylko przekaz pracowniczej walki przeciwko militaryzacji, ale również i konkretne postulatu ruchu związkowego i robotniczego, o prawie do stajku spowodowały, taką a nie inną reakcję u Razem. To dlatego, że ze zdjęć które otrzymaliśmy, wynika, że na wydarzeniu tolerowano flagi Unii Europejskiej. Tak, więc postulaty o prawie do strajku, podnoszone przez Inicjatywę Pracowniczą, a nagłaśniane przez Akcję Antyimperialistyczną, szły w sprzeczności z międzynarodową orientacją partyjną Razem, na lokajstwo wobec tej instytucji europejskich imperialistów. To wszystko dlatego, że walki związkowe w Polsce, jak choćby zeszłoroczny zwycięski strajk w gnieźnieńskim Jeremiasie, działy się w kontekście wykorzystywania przez kapitał europejskich imperialistów (w tym przypadku niemiecki), polskich pracowników nie tylko jako taniej siły roboczej, ale dodatkowo jako i ograniczonych antyludzką ustwą o sporach zbiorowych, w kontekście której liczne strajki IP, w tym ten w Jeremiasie, podważane są dstale co do swojej legalności, przy braku działania i ignorancji państwa oraz obecego rządu, który uformował się przy niezbywalości, głosów posłów Razem. Widzimy, więc jak pomimo „propracownieczej” retoryki partyjnej i szczecińskich obchodów 1 Maja, w swoim działnaiu Partia Razem, od Pomorza Zachodniego, przez Gniezno, po Warszawę, stoi na przeciw postulatom pracowników o strajk, prawo do produkcji i powstrzymanie militaryzacji,
Nadmienić tu trzeba, że nie stanowi to pełni prowokacji, które miały miejsce w Szczecinie ze strony Razem. W momencie prowadzenia rozmów, osoby z Partii , pod przykrywką pomocy w rozprowadzeniu ulotek, postanowiły poprosić o część z nich. Jak się okazało, tylko po to, aby postulaty związkowców i pracowników wyrzucić do pobliskiego śmietnika.
W tym kontekście przekazujemy na naszych łamach wezwanie od AAi: Zachęcamy wszystkich ze Szczecina i Pomorza zachodniego, którym zależy na walce antyimperialistycznej i tej pracowniczej, do kontaktu z Akcją Antyimperialistyczną, w celu podjęcia działalności w strukturach, których praktyka na polu walki klas, nie przeczy swojej retoryce. Tylko poprzez konsekwentne, zjednoczone działanie na poziomie zarówno karjowym, jak i lokalnym przeciwko oportunizmowi i reformizmowi, będziemy w stanie budować na naszym podwórku siłę, która żyje w walce klas, a nie na niej żeruje.
Udostępniamy zdjęcie Akcji Antyimperialistycznej ze Szczecina:

Kraków
W stolicy małopolski, pochód pierwszomajowy organizowały lokalne grupy lokatorskie, antyfasztowskie i pro-palestyńskie. Głównym postulatem marszu, który wyruszył spod Rynku Podgórskiego, była „Solidarność mieszkaniowa”.
Ma to miejsce w kontekście, zaostrzającego się kryzysu mieszkaniowego w kraju, gdzie polski rynek nieruchomości i najmu, stanowi jeden z najbardziej nieosiągalnych dla pracowników rynków w Europie. W przypadku Krakowa, postulat jest o tyle istotny, że mocno ograniczone tereny pod zabudowę napuszczają deweloperów na lokalne społeczności, jak miało to miejsce w przypadku tegorocznych protestów przeciwko gentryfikacji mieszkalnych kamienic Kazmierza, na rzecz zabudowy hotelowej. Istotne są tu również plany, wielkoskalowej zabudowy terenów ościennych miasta, jak choćby „masterplan Rybitwy”, czy Zintegrowany Plan Inwestycyjny dla zakładów Tele-Foniki, przy ul. Domagały, według któreych mizernie skomunikowane tereny paru kilometrów kwadratowych, przy samej obwodnicy miasta, stać się mają domem 250 metrowych wieżowców i nawet 60 000 nowych mieszkańcow, przy zerowym wspomnieniu przez Radę miasta o budownictwie komunalnym.
W trakcie krakowskiego marszu Akcja Antyimperialistyczna, kolportowała ulotki w ramach swojej ogólnopolskiej kampanii pierwszomajowej:







