Opublikowano

Pracownicy przemysłowymi z Kalisza – Przeciwko planom zwolnień, Operacji Kagar i militaryzacji

Wraz z końcem roku jako portal Sprawy Powszechnej, opublikowaliśmy krótki artykuł informacyjny dotyczący sytuacji w państwie indyjskim oraz toczącej się tam ludobójczej operacji Kagar. W artykule znaleźć można było informacje na temat tego jak ta kampania wojskowa, łączy się z planami korporatyzacji środowiska naturalnego centralnych Indii na rzecz monopolistycznych koncernów górniczych, w szczególności z wywalczeniem krwią rdzennej ludności i rewolucjonistów – koncesji dla wydobycia węgla, rud żelaza oraz metali rzadkich.

Pewien czas po opublikowaniu wspomnianego artykułu skontaktował się z nami pracownik przemysłowy z branży lotniczej w Kaliszu, który poinformował nas o trwającej w tamtejszych zakładach kampanii informacyjnej przeciwko planom przenoszenia produkcji zagranicę, której ryzyko i powiązania pracownicy łączą z Operacją Kagar w Indiach oraz planami “rozwoju” terenów objętych walkami.

Poniżej publikujemy wywiad z pracownikami, którzy przybliżyli nam swoją sytuację w zakładzie oraz ukazali to, jak fundamentalnym jest walka ruchu antyimperialistycznego, ramię w ramię z ruchem pracowniczym dla zaadresowania problemów tego drugiego u źródła.

Wywiad

Portal Sprawy Powszechnej:

Dziękujemy za chęć udziału w wywiadzie, jak nam wiadomo artykuł naszego portalu na temat Operacji Kagar oraz kampanie protestacyjne ruchu antyimperialistycznego w kraju, odbiły się szerokim echem wśród pracowników kaliskiego okręgu przemysłowego, w szczególności jego branży lotniczej, będącej jedną z głównych pracodawców dla regionu. Na pewno z chęcią dowiemy się, jak pracownicy w tutejszych zakładach widzą wpływ tej ludobójczej operacji na ich własne warunki pracy oraz bezpieczeństwo zatrudnienia.

Jednak zanim do tego przejdziemy, prosilibyśmy Cię o krótkie przedstawienie się:

Mariusz: Cześć, nazywam się Mariusz, mam 23 lata i od dwóch lat jestem operatorem CNC w przemyśle ciężkim. Obecnie pracuję w firmie która działa jako podwykonawca dla zakładów Pratt & Whitney.


SP: Dziękujemy Mariusz, za wprowadzenie. Chcielibyśmy wiedzieć, jak to się stało, że w waszym zakładzie panuje obecnie poruszenie w związku z kampanią przeciwko Operacji Kagar prowadzonej w Indiach? Mówiąc dokładniej, jak to się stało że zauważono powiązanie waszej sytuacji jako pracowników zakładu oraz szerszego przemysłu lotniczego w regionie, z tym co dzieje się w Indiach?


Mariusz: Na wasze artykuły i waszą działalność trafiłem jeszcze zanim się zatrudniłem w obecnej firmie. Wynikało to z faktu, że po wypadku w pracy gdy byłem szantażowany przez pracodawcę aby nie zgłaszać tego jako wypadadek przy pracy, zacząłem obserwować różne profile lewicowe w socjalmediach, szukałem jakiś związków zawodowych, kogoś kto mógłby mi coś doradzić. Wtedy właśnie trafiłem na was. Ostatecznie po prostu zwolniłem sie z pracy w poprzednim zakładzie i zatrudniłem w obecnej firmie. Jednak mimo, że od początku pracy w nowym zakładzie słyszałem, że już wkrótce w Indiach będą produkować to co my o połowę taniej, początkowo nie łączyłem tego z operacją Kagar. Dopiero po jakimś czasie zacząłem się zastanawiać. Dlaczego tak właściwie te zakłady w Indiach nie mogą ruszyć? I gdzie one mają powstać? Krążyły na zakładzie słuchy o ich powstaniu w okolicach Nagpuru. Wtedy zacząłem szukać oraz czytać więcej o operacji Kagar. I dowiedziałem się, że to nie tylko my stracimy zlecenia, razem z nami stracą je huty które produkują stal dla nas. Obecenie jest ona bardzo droga. Dokładne ceny nie są nigdzie podawane, jednak bardziej doświadczeni współpracownicy opowiadali, że kosztuje około 9 tysiecy złoty za m2. Głównym celem operacji Kagar jest wyprzedanie ziemi, aby imperialistyczne korporacje mogły mieć te zasoby za bezcen. Sama niska cena tych zasobów będzie nic nie warta, jeśli transport będzie zjadał dodatkowe zyski. Dlatego oni nie tylko chcą wyzyskiwać zasoby, ale także tanią siłę roboczą. Po prostu przemysł z Polski zostanie w miarę możliwości całościowo przeniesiony do Indii.

W związku z tym w moim zakładzie, jak również w zakładzie Pratta pojawiły się ulotki oraz plakaty informacyjne o operacji Kagar. Zostały one jednak bardzo szybko zniszczone przez kierownictwo. Dlatego na przystankach niedaleko tych zakładów produkcyjnych plakaty te zostały przyklejone, ale ich też, gdy na następny dzień jechałem do pracy już nie było. To tylko pokazuje jak bardzo te korporacje boją się prawdy, oraz świadomych pracowników. Ich broń aby nie podnosić pensji “bo w Indiach zaczną produkować taniej” obruciła się przeciwko nim, a robotnicy widzą, że to ich własne firmy same chętnie przenoszą lub kontraktują tą produkcję, chcąc ich zostawić na lodzie. Tutaj w Kaliszu znaczna część miejsc pracy to lotnictwo, bez niego zostają jedynie mniejsze fabryki żywności. Dlatego tak ważne jest dla nas niepowodzenie operacji Kagar, co pozwoli na zatrzymanie tego przemysłu u nas.

SP: Dziękujemy za dogłębne wytłumaczenie. Chcieliśmy zapytać więc, jak powyższe ryzyko ma się do narracji rządowej, która ostatnimi czasy trąbi i obrzuca się błotem o kwestię miliardowych pożyczek na wojsko z choćby programu “SAFE”. Tu przecież zgodnie od skrajnej prawicy, po samozwańcze ugrupowania “lewicowe”, po stronie rządu i po stronie opozycji słyszymy głosy o konieczności wydawania jeszcze większej ilości pieniędzy na zbrojenia. Przemysł lotniczy w całym kraju i w Kaliszu, jako branża “dual-use” powinien być beneficjentem, mowa wszak już o doinwestowaniu kaliskiego zakładu produkcji dronów z w.w. programu. Tymczasem jak widzimy na przykładzie Indii i Operacji Kagar techonologia wojskowa produkowana w regionie aktywnie przyczyna się do jego własnego przyszłego zoutsourcowania.

Jaki jest więc rzeczywisty wpływ programów takich jak SAFE w oczach lokalnych robotników, na sytuację w branży?


Mariusz: Te programy w żaden sposób nie przekładają się na pracowników. Obecnie trwa wojna z Iranem, mamy tak dużo zleceń, że ledwo wyrabiamy, a mimo tego, gdy poprosiłem o podwyżkę ze względu na wzrost cen paliw usłyszałem, że póki co nic nie da się zrobić. Te pieniądze z pożyczek nie trafiają do pracownika tylko do CEO i dyrektorów tych korporacji. Przecież podczas Covida, jak była ta tarcza pomocowa dla przedsiębiorców, nie zatrzymało to firm, przed braniem kupy kasy z jednoczesnym zwalnianiem pracowników. Chociażby wcześniej wspomniany Pratt który zwolnił masę pracowników, którzy zostali bez źródła utrzymania, gdy wszędzie była drożyzna przez pandemię. To jest absurd! My produkujemy broń, która dziś służy wyżynaniu ludzi, żeby nas tu zwolnić, a gdy dojdzie do wojny tutaj, nas robotników wyślą na pierwsze linie frontu aby z tych samolotów i dronów strzelać do nas samych. Oni mają nas gdzieś, jesteśmy tylko zasobem w excelu. Cały ten system to jest nic innego jak samozjadający się wąż, gdzie polskiemu robotnikowi znacznie bliżej do dupy w której są Adiwasi, niż do głowy, wbrew temu co wielu się wydaje.

Redakcja SP: Dziękujemy za wytłumaczenie sytuacji branży w regionie oraz prawdziwego niszczycielskiego wpływu zabójczych inwestycji na jej przyszłość.

Prosimy, więc na koniec abyś opowiedział nam czego pracownicy w Kaliszu mogą oczekiwać od szerszego ruchu antyimperialistycznego, w tym przeciwko tej ludobójczej operacji, jakie jego działania mogłyby pomóc waszej sytuacji?.


Mariusz: Szczerze mówiąc, nie wiem czego moglibyśmy oczekiwać. Nie znam się na organizowaniu, próbowałem rozmawiać ze wspołpracownikami o założeniu związku zawodowego, ale część kazała mi wtedy o tym nie mówić, bo jakby to ktoś inny usłyszał i doniósł do przełożonych to mogę robotę stracić za samo pomyślenie o tym. Moi współpracownicy są zastraszeni, w Polsce powiatowej jest słabo z pracą, jeśli udało się dostać robotę w dużym zakładzie, to jest jak złapanie pana Boga za nogi. Przez tą obrócone poczucie zależności ciężko jest zmobilizować wielu pracowników do działania. Wielu z nas jak zgadza się z pewnymi rzeczami, to woli o tym nie mówić przez tą atmosferę strachu. To czego mógłbym od was oczekwiać to lekcji, abyście pokazali nam, jak można zacząć się organizować, jak zacząć mówić bez strachu za słuszną sprawą. Nawet jeśli siły państwa chcą nam zamknąć usta. Nie chcemy interwencji jakiś parlamentarych partii które sobie na naszej codziennej walce oraz ciężkiej pracy będą zbijać kapitał polityczny. Potrzebujemy nowej demokracji, gdzie zwykli robotnicy będą mieli głos, a narracja nie będzie prowadzana przez wielkie konglomeraty medialne. Potrzebujemy systemu gdzie robotnik jest podmiotem a nie przedmiotem. A kapitalizm nie ważne jak będziemy próbowali go zreformować nie da nam faktycznej podmiotowości.

Przed zakładem spotykamy również Bartosza, który przedstawia się jako kontroler jakości z kilkuletnim stażem, jest świadomy sytuacji i realizowanej na zakładzie kampanii informacyjnej, ale ze względu na wspomniane drapieżne metody antyzwiązkowe stosowane, przez kierowonictwo i szerszej przez lokalną branżę, nie udaje nam się zamienić z nim tylu słów co z Mariuszem.

SP: Dziękujemy za możliwość krótkiej rozmowy, chcielibyśmy zapytać czy widziałeś już materiały informacyjne na temat Operacji Kagar rozlokowane, przez innych pracowników?

Bartosz: Tak, na zmianie nocnej przeczytałem je ja oraz kilku innych pracowników.

SP: Słyszeliśmy, że materiały te uwydatniając ryzyko zwolnień na zakładzie, ponad swój aspekt solidarnościowy, służą jako pretekst dla pracowników do rozmów na temat uzwiązkowienia.

Bartosz: Zgadza się, nieformalnie uczestniczyłem w takich, jednak widząc jak kierownika od ulotek informacyjnych i od pogłosek tych rozmów bierze sraczka, obawiam się o bezpieczeństwo zatrudnienia i jakieś ewentualne represje, wobec co bardziej zaangażowanych współpracowników.

Raport

Przytoczone nam, przez Mariusza zmartwienia oraz akcje podjęte, przez kaliskich robotników, muszą być zrozumiane jako przykład zaawansowanej i proaktywnej świadomości pracowniczej. Wykorzystując ją w ten sposób, kaliscy pracownicy pomogli naszemu portalowi zidentyfikować powiązania wspomnianego odpływu produkcji, z konkretnymi inwestycjami w Indiach opartymi o ewentualny “sukces” ludobójczej Operacji Kagar.

Mowa o przenoszeniu produkcji uzależnionej od konkurencyjnych cen stali w okolice Nagpuru, jednoznacznie sugeruje ewentualną bliskość planowanego w lasach dystryktu Gadchiroli miasta hutniczego, które powstać ma z inicjatywy monopolisty grupy JSW Steel. Obecnie tereny te uznaje się za niedostępne do inwestycji w takiej skali, gdyż jak duża część wschodniej Maharasztry klasyfikowane są one jako “dotknięte naksalizmem”. Nie jest to jednak, jedyna przeszkoda na drodze powstania tych zakładów, setki kilometrów na wschód, największe złoża rud żelaza w całej Azji znane jako depozyt Chiria, zlokalizowane są w lasach Saranda w Jharkandzie. Państwo indyjskie prowadzi operację wewnątrz ludobójczego schematu Kagar, również przeciwko Sarandzie, ta znana jako “Operacja Megaburu”, prowadzona od stycznia 2026 roku, przewiduje wysłanie 10 000 – 15 000 żołnierzy do pacyfikacji i tego obszaru, w tym jak podaje FACAM, przy użyciu broni chemicznej. Przez ostatnie lata blisko 30 wielkoskalowych koncesji górniczych otaczających Lasy Saranda, przyczyniło się do wylesienia ponad 10 tysięcy hektarów starożytnej puszczy, jednak jak widać nie wystarczy to do zaspokojenia potrzeb tanich rud pod produkcję stali oraz węgla pod elektryczność, dla przemysłu hutniczego.

Na koniec tym co definitywnie uwydatnia zmartwienia oraz akcje podjęte, przez kaliskich robotników przemysłowych ponad miarę plotek na zakładzie, jest fakt ogłoszenia przez grupę Pratt & Whitney – głównego pracodawce w kalisko-ostrowieckim zagłębiu lotniczym, że wartość zakupywanych przez nich podzespołów oraz usług w Indiach wzrosnąć ma do 2030 roku, do kwoty 150 milionów dolarów rocznie.

Samo Pratt & Whitney, pomimo bycia największym zakładem branży lotniczej w Wielkopolsce, zatrudniającym ponad 1500 pracowników, pod żadnym pozorem nie może być uznawane za pracodawce, który jakkolwiek dba o dobro pracowników. Jak przytoczył Mariusz w 2020 roku, w trakcie pandemenii koronawirusa, pomimo bycia beneficjentem ogromnych dotacji z karty osłonowej dla przedsiębiorców, zakłady te tylko we własnych fabrykach zwolniły ponad 600 osób w skali kraju, min: w Niepołomicach, ponad 300 osób Rzeszowie i 218 osób w Kaliszu. Tolerowana, przez zakład atmosfera zastraszania, wśród jego podwykonawców w imię “prewencji” antyzwiązkowej, w całości wpisują się w tą historię. Wreszcie, musimy również zauważyć że samo Pratt & Whitney dostarcza silniki do samolotów zarówno wojskowych, jak i cywilnych. W przypadku tych pierwszych, ponad wiele innych zbrodniczych sił zbrojnych (w tym w współpracy z Raytheonem dla US Air Force czy IDF), wlicza się w to lotnictwo indyjskich sił zbrojnych (min. myśliwce serii F-15 i F-16), które zaangażowane jest w ludobójczą wojnę przeciwko własnym rodakom.

Tak, więc rozwój produkcji tego rodzaju w systemie imperialistycznym, miarodajnie przyczynia się do tragedii mas pracujących zarówno w Indiach, jak i w przewrotny sposób w Polsce. Mówiąc o Operacji Kagar, tak jak w przypadku innych imperialistycznych schematów zbrodniczych, od projektu syjonistycznego, po wspomnianą przez naszego rozmówce wojnę przeciwko Iranowi – nie możemy przymykać oczu na fakt tego, jak zbrodnie te stanowią reakcję wobec pracujących świata na całej swojej linii. Wraz z eskalacją kontrrewolucyjnych kampanii imperializmu na świecie, robotnicy od Kalisza po Nagpur, stają przed wyborem – pozostać w dupie tego samozjadającego się węża lub solidarnie i dla własnego dobra, uderzyć żmiję od środka.

Akcje solidarnościowe ruchu antyimperialistycznego

28 marca, w międzynarodowy dzień solidarności przeciwko Operacji Kagar zwołany przez FACAM, Akcja Antyimperialistyczna uczestniczyła w demonstracji w Krakowie, zorganizowanej pod hasłem “Obalić imperializm, Ocalić planetę”. W ramach tej mobilizacji, mówcy odczytali mowę przesłaną, przez inicjatywę AAi, która przybliżyła zarówno sytuację terroru państwowego w Indiach, jak i przybliżyła walkę kaliskich robotników, przeciwko temu schematowi i w obronie swoich miejsc pracy.

Poniżej udostępiniamy zdjęcie z wspomnianej mobilizacji, które otrzymaliśmy

źródła:

https://www.faktykaliskie.info/artykul/60950,kalisz-na-mapie-safe-nowa-produkcja-nowe-miejsca-pracy

https://www.pulshr.pl/rekrutacja/zwolnienia-grupowe-w-pratt-whitney-prace-stracilo-218-osob,75776.html

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zwolnienia-w-Pratt-Whitney-Kilkaset-osob-straci-prace-7945776.html

https://www.ajaishukla.com/2023/01/aircraft-engine-maker-pratt-whitney.html