Błyskawiczna ofensywa jemeńskich sił zbrojnych przejęła całe zachodnie wybrzeże kraju.
W zeszłym tygodniu jemeńskie siły zbrojne przeprowadziły ofensywę wzdłuż zachodniego wybrzeża kraju, wyzwalając je w całości z rąk bojówek sił Tariqa Saleha, które stanowią część saudyjskiej koalicji współpracującej z międzynarodowo uznawanym tzw. „rządem” jemeńskim w Adenie. Wraz z postępem na długości blisko 200 kilometrów i na obszarze około 5400 km2, zajęto strategicznie miasta portowe: Al-Mokha, Khukha, Dhubab oraz bramy cieśniny Bab Al-Mandeb, która stanowi wrota dla żeglugi wgłąb Morza Czerwonego. Przeprowadzono jednocześnie udany desant na wyspy Zuqar, Hansih i Perim, leżące pośrodku cieśniny i dalszego szlaku żeglugi na północ.
W regionie Taizz, siły zbrojne rządu z Sany, rozpoczęły zamykanie kotła wokół stolicy regionu. Miasto Taizz stanowi ostatnią istotną metropolię na północ od Adenu będącą pod kontrolą marionetkowego rządu. W innej stolicy regionalnej Jemenu – Mari’b trwają rozmowy nad przekazaniem miasta w ręce sił rządowych i lokalnych komitetów ludowych.

14. września pozbawione bezpośredniego amerykańskiego wsparcia zdesperowane siły saudyjskie posunęły się do użycia największych rakiet w ich znanym arsenale, czyli DongFeng-15A, wyposażonych w ponad półtonowe głowice, w które to są oni zaopatrzeni dzięki swojej współpracy z chińskim socjal-imperializmem. Saudowie postępują według starej recepty imperializmu: sprawiać kłopoty, ponosić porażki, sprawiać nowe kłopoty, ponosić nowe porażki – aż do ostatecznej zguby. Doświadczenie Jemenu pokazuje bowiem, że to nie siła destrukcyjna, lecz wola walki o suwerenność decyduje o zwycięstwie.
Postęp wojsk rządowych pod wodzą AnsarAllah umacnia tym samym kontrolę sił uznawanych powszechnie za część „Osi Oporu” w Azji Zachodniej nad wszystkimi najważniejszymi szlakami żeglugi morskiej wokół półwyspu arabskiego. Podczas gdy jeszcze w 2024 r. siły jemeńskie skutecznie podejmowały się realizowania największej blokady morskiej syjonistycznej kolonii, wspierając walkę oporu narodowego Palestyny, były one oddalone o setki kilometrów od bram cieśniny, której wschodnie wrota i wyspy od dzisiaj w pełni kontrolują. Jednocześnie na ten moment rząd w Sanie ogłosił, że żegluga morska odbywać może się bezpiecznie dla wszystkich statków za wyjątkiem tych związanych z Saudami. Arabia Saudyjska, przy udziale ZEA, od 2015 roku prowadzi interwencję, operacje inwazji lądowej, bombardowania lotnicze i okupację północnych skrawków Jemenu, bezskutecznie próbując interweniować w wojnie domowej po stronie skompromitowanego tzw. rządu w Adenie. Wraz z imperialistami amerykańskimi i europejskimi, narzucili oni również na naród jemeński blokadę morską. Ta wraz z interwencją wojskową Saudów tylko od 2015 do 2021 roku kosztowała życie blisko 400 tysięcy jemeńczyków, spośród których około 60% zmarło z głodu, chorób i braku dostępu do leczenia. Ponadto około 4 miliony osób w Jemenie zostały w tym okresie przesiedlonych. Powyższe konserwatywne i mocno nieaktualne dane z różnych agencji ONZ dają tylko częściowy zarys zbrodni, które interwencja i blokada saudyjska, zorganizowana z pomocą i pod patronatem imperializmu amerykańskiego, dokonała wobec ludu Jemenu.
Pomimo tych trudności walka o wyzwolenie narodowe na południu półwyspu arabskiego gwałtowanie postępuje, a polityka nieprzepuszczania żeglugi Saudów, określona została przez rząd w Sanie mianem “blokady za blokadę”. Uzależniona od amerykańskich gwarantów bezpieczeństwa, importu produktów podstawowych, niewolniczej siły roboczej i eksportu ropy monarchia została odcięta od żeglugi morskiej zarówno w cieśninie Ormuz, jak i w Bab El-Mandeb. Jedyna pozostała znacznie mniej przepustowa droga eksportu ropy z kraju, czyli ta z zachodniego wybrzeża, na północ przez kanał sueski do Europy jest w tym samym czasie zamykana, przez siły rakietowe Jemenu i opór iracki. Ten drugi jednostronnie implikowany jest, przez Saudów za ataki z 10 września, które to w wielu miejscach uszkodziły podstacje saudyjskiego ropociągu wschód-zachód, wyłączając go z użytku. Jednocześnie jemeńczycy w tle swojej ofensywy lądowej zbombardowali główne rafinerie Saudi Aramco nad Morzem Czerwonym w Jazan i Yanbu, co praktycznie wyłączyło ostatni mniej drożny kanał eksportu ropy z kraju.
Obecnej eskalacji i sukcesów na południu półwyspu arabskiego, nie można jednak mierzyć bez spojrzenia na szerszy obraz, dlatego w następnym artykule w serii przybliżymy, jak ofensywa w Jemenie wpisuje się w ogólny postęp walki w regionie.


