Setki protestujących, rozlany kwas, zatrzymanie uzbrojonej osoby, represje – Handlarze śmiercią nie mogli obradować w spokoju.

Od 8 do 11 września, w stolicy województwa świętokrzyskiego miejsce miał XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO). Jest to jedno z najważniejszych wydarzeń przemysłu zbrojeniowego, w skali kraju, zdominowane przez imperialistyczne, jak i rodzime – koncerny producentów: broni, amunicji, oprogramowania wojskowego, telekomunikacji itd..

Od zeszłego roku wydarzenie to spotyka się z istotnym oporem społecznym, szczególnie w kontekście obecności na nim ponad 20 podmiotów gospodarczych z tzw. “izraela”, prezentujących uzbrojenie i oprogramowanie, w wielu przypadkach testowane na ludności cywilnej. Nie bez echa w kontekście protestów przeciwko MSPO przechodzi również fakt obecności rodzimych spółek zbrojeniowych, własnościowo przypadających pod państwo polskie, takich jak choćby Nitro-Chem. Bydgoska firma odpowiada za produkcję większości trotylu sprzedawanego do lotnictwa USA i bloku NATO, wykorzystywany jest on więc na rzecz imperialistycznych wojen na całym świecie. Materiał ten, jak wiadomo dzięki raportowi Palestinian Youth Movement, stanowi główny składnik bomb w lotnictwie syjonistycznej jednostki, będąc niezbywalnym dla podejmowanego się przez nią luobójstwa w Gazie. Natomiast haniebne trio najbardziej skandalicznych gości targów zamyka Palantir – amerykański monopolista technologii wywiadowczej dla sił zbrojnych i aparatów represji na całym świecie, który w Polsce podpisał niedawno list intencyjny z Ministerstwem Obrony, jednocześnie obsadzając komisję badającą stosowność korzystania z jego technologii w naszym kraju własnym pracownikiem.

W tle powyższych faktów, 8 września grupy działaczy pro-palestyńskich, lokalnych kolektywów, grup socjalistycznych i postępowych z kraju zgromadziły się pod obydwoma bramami wjazdowymi Targów Kielce, żeby pokazać opór wobec tego wydarzenia. Protesty trwały od porannych godzin (około 10tej), do końca dnia wystaw na MSPO, gromadząc ponad 100 osób około godziny 16-stej. Organizatorzy demonstracji chcieli dostarczyć petycję podpisaną przez tysiące mieszkańców Kielc i całego kraju, przeciw obecności wspomnianych podmiotów na targach, jednak przedstawiciel protestujących próbujący złożyć ją na ręce organizatorów “targów śmierci”, został przymusem odprowadzony przez policję do radiowozu w celu legitymowania.

Tego samego dnia wewnątrz targów miejsce miał incydent rażąco podobny do tego z zeszłego roku. Przy jednym ze stoisk roznosić się miała ohydna woń, którą następnie zidentyfikowano jako kwas masłowy. Z mediów możemy wyczytać, że straty w związku z wykryciem substancji i jej usunięciem oszacowano na 2.5 tysiąca złotych. W związku z tą sytuacją podano również informację o zatrzymaniu dwóch osób w woj. mazowieckim i kujawsko-pomorskim, które w czwartek 10/09 doprowadzone zostały przymusem do Kielc w celu przeprowadzenia z nimi czynności. Na miejscu przed komendą odbyła się demonstracja solidarnościowa z zatrzymanymi. Podano też informację o zatrzymaniu mężczyzny, który miał przemieszczać się przy terenie Targów z kilkoma sztukami amunicji. W tej sytuacji na uwadze należy mieć zwyczaje aparatu represji w kraju, który w sprawach związanych z ruchem solidarności z Palestyną stosuje bezzasadne praktyki zatrzymań, aresztowań i oskarżeń, tak jak miało miejsce z uwolnionymi niedawno osobami aresztowanymi i implikowanymi, przez służby za rzekome sabotaże na partnerze logistycznym Nitro-Chemu – Pol-Mare. Tak więc aktywnie przypominamy, że w przypadku represji wymierzonych w ruch pro-palestyński i antyimperialistyczny w kraju, mowa o “domniemaniu niewinności” nabiera głębszego znaczenia od pustego, nierealizowanego frazesu burżuazyjnego sądownictwa.

Uśmiechnięte zbrojenia?

Czyli obłuda i hipokryzja uzurpatorów ruchu z Razem.

Na koniec relacji z “targów śmierci” w Kielcach, należy również podkreślić to co zarysowały same grupy organizujące demonstrację, czyli hipokryzję polityków z świętokrzyskiego Razem, którzy próbowali występować w roli przywódców antymilitarystycznego zgromadzenia. To ugrupowanie polityczne jest zwolennikiem współpracy i członkostwa Polski w militarnych sojuszach imperialistów amerykańskich i europejskich, jak choćby NATO, którego główni kontrahenci,  w postaci Lockheed Martin i Rhinemetall, obecni byli na targach w rolach wystawców. Sam Zandberg w swoim programie prezydenckim z wyborów z 2025 r. propagował zacieśnienie relacji wojskowych z imperialistcznymi krajami nordyckimi oraz wspólne inwestycje w przemysł zbrojeniowy dzięki funduszom z UE.

Rozwój przemysłu będącego na papierze własnością państwową (patrz Nitro-Chem, PGZ, itd.) przez imperialistyczny kapitał finansowy (którego formą niepodważalnie są środki unijne), jest modelem utrzymanym w logice kapitalizmu biurokratycznego, tzn. kapitalizmu rozwijanego, przez imperializm w półkoloniach. Dzięki kultywowaniu tych relacji, w krajach takich jak Polska, rozwijana jest u podstaw ekonomicznych sieć zależności, która nie pozwala na autonomiczne zarządzanie zasobami, pracą i produkcją w gospodarce narodowej. Performatywna polityka Razem, wygłaszająca jakoby była za tymi “dobrymi” zbrojeniami, a przeciw tym “złym”, utrzymana jest więc w sprawdzonym przez imperializm na całym świecie modelu, uniemożliwiającym osiągnięcie siły politycznej dla realizacji ich własnych postulatów.

Życie w iluzji, w której fundujący produkcję broni nie wywiera wpływów na to, gdzie ona trafia i w jakim celu jest ona prowadzona, jest nie tylko błędne i zgubne, ale również cyniczne. Ujmuje to powagi rzeczywistości konsekwetnych działań i walki o spójną systemową zmianę, w tle trwającego w Palestynie ludobójstwa. Na fali wzrostu ruchu solidarności z Palestyną, która wyrosła po 2023 r., dzięki nieugiętej walce i heroicznym operacjom jej oporu narodowego, należy pamiętać, że konsekwetne działania na rzecz wyzwolenia należy ważyć w całokształcie własnej polityki. Punktowe wsparcie dla protestów, inicjatyw embargo, itp. nie może postępować naprzeciw wrzucania sobie kłód pod nogi w postaci propagowania finansowania militaryzacji z unijnej kasy, stanowisk potępiających działania ruchu oporu czy wycieczek swoich polityków na inne targi (cyber)bezpieczeństwa z podmiotami izraelskimi.

Konsekwetnej walki nie można oddzielić od konsekwetnej polityki. Tylko przy zastosowaniu obydwu, rok po roku, w Kielcach i w całej Polsce, zbrodniarze wojenni na karkach coraz mocniej czuć będą nasz oddech.